 |
Wegetarianie Herbu Zielona Pietruszka - wegetariański portal informacyjno rozrywkowy :)
Portal dla wegetarian. Żyj zdrowo i spotkaj wegetariańskich przyjaciół.
|
|
Pachnidło Patrick Suskind-wrażenia z lektury |
| Autor |
Wiadomość |
Uboot
Die Zündkerze

Pomógł: 2 razy Posty: 108 Skąd: Oberschleissen
|
Wysłany: Czw Wrz 27, 2007 13:09
|
|
|
takem myslal tylko jezyk polski pelen absurdow jest |
_________________ "Moi marynarze okrętów podwodnych....Walczyliście jak lwy......" |
|
|
|
 |
Mazazel

Posty: 46 Skąd: Little Joint Street
|
Wysłany: Wto Paź 09, 2007 22:34
|
|
|
Pachnidło
trudno oceniać mi książkę typu superhit, książke o ktorej wszyscy piszą i mówią bo w ten sposób trudno zostać z nią sam na sam, od razu narzucaja sie opinie i skojarzenia innych. Ale przeczytałam.
Co mi sie podobało: opisanie świata bohatera poprzez wonie zapachy aromaty, konsekwentne i rzeczywiscie plastyczne. Ciekawy temat- perfumiarze, ich sekrety, sposoby pozyskania i utrwalania woni. Bohater- chory geniusz, morderca o duszy artysty; to juz samo w sobie bardziej oklepane ale akurat tego rodzaju genialnego artysty za czesto chyba literatura nie opisywala.
Czyli. Pomysł super. Wstęp super- kolorowy i wszystkimpachnący targ, ta jego biedna matka. Świetna jest końcowa scena, wielka orgia, podstępny złoczyńca w glorii chwały, tłum upojony moca niewidzialnego pachnidła. Piekne piekne.
Tylko sposob w jaki polaczono te pare pieknych scen i niezły pomysł!!!
To byłoby bardo fajne opowiadanko.
Niestety autorowi zachaciało sie powiesci.
I te fajne pomysly powiązal na łapu capu, rozwlekł bezmyslnie, pozwszywal jakos aby sie trzymalo.
Przykład: fabula wymagala by bohater zabil pare dziewczyn, okej. Musialo byc aż 20?? No ale niechtam, wiem Czikatiło etc, liczba musi przemawiac. Ale 20 razy i żadna sie nie obudzila? albo nie spala przy niej młodsza siostra? kochanek? czujny pies? Kazda umarla od pierwszego uderzenia, nigdy nie bylo wrzasku, nikt nie wszedl, zadnej nie musial dluzej zabijac, żadna krzykiem ni rzężeniem nie oznajmiła przemijania swego zycia, nie pogryzla go ani nie przewrocila, nie uciekła ani on nie musiał uciekac ani nie stwierdzil ze jednak sie pomylil i baba mu smierdzi...cokolwiek, tylko nie 20 zabojstw opisanych paroma linijkami tekstu, bo akurat byly potrzbne a fantazji na opisanie nie starczylo.
Uwolnienie bohatera i pojmanie zamiast niego stolarza czy kogotam. Identyczna sytuacja, opisane po łebkach, ciach mach i juz. Czytalam teraz Narrenturm Sapka, i to jest mistrzostwo, niech sobie Suskind przeczyta, jak kazde kolejne niby podobne wydarzenie mozna niebanalnie opisac; niby ciagle poscig potyczka zdrada etc, a za kazdym razem inaczej, ech, gdzie "Pachnidłu" do tego....w wersji suskindowej byłoby " a potem najechali na 5 wiosek...potem pobładzili i sie odnalezli.'....i opisek bo ja wiem, skoro nie zapachu to widoczku jakiegos czy czego.
Dialogow wlasciwie nie ma, pewnie ze bohater nie mowi więcej niz absolutnie niezbędne ale czy jest głuchy do tego?
Co mi sie wydaje dziwne czy ciekawe odnosnie Grenoiulla. To jest człowiek sprowadzony do swojej zwierzecosci, czy tez czlowiek u ktorego czlowieczeństwo w wyniku takich a nie innych warunkow zycia nie mialo szans sie rozwinac. Zwierze idace za najsilniejszym pragnieniem, przez to kalekie bo tylko rownowaga zaspokajania roznych potrzeb daje szczesliwe i długie zycie; danie prymatu jednej niechybnie prowadzi do zguby- i do jeszcze jednej fajnej scenki, pożeranie grenouilla, pychota:D
Ogolnie rzecz biorac, fajne opowiadanie z ktorego zuuupeeełnieee niepotrzebnie zrobiono powiastke, ot. |
_________________
[/url] |
|
|
|
 |
truman
2477118

Pomógł: 3 razy Posty: 247 Skąd: początek świata
|
Wysłany: Wto Paź 09, 2007 23:16
|
|
|
| Mazazel napisał/a: |
Przykład: fabula wymagala by bohater zabil pare dziewczyn, okej. Musialo byc aż 20?? No ale niechtam, wiem Czikatiło etc, liczba musi przemawiac. Ale 20 razy i żadna sie nie obudzila? albo nie spala przy niej młodsza siostra? kochanek? czujny pies? Kazda umarla od pierwszego uderzenia, nigdy nie bylo wrzasku, nikt nie wszedl, zadnej nie musial dluzej zabijac, żadna krzykiem ni rzężeniem nie oznajmiła przemijania swego zycia, nie pogryzla go ani nie przewrocila, nie uciekła ani on nie musiał uciekac ani nie stwierdzil ze jednak sie pomylil i baba mu smierdzi...cokolwiek, tylko nie 20 zabojstw opisanych paroma linijkami tekstu, bo akurat byly potrzbne a fantazji na opisanie nie starczylo.
Uwolnienie bohatera i pojmanie zamiast niego stolarza czy kogotam. Identyczna sytuacja, opisane po łebkach, ciach mach i juz.
|
Nie mozna tak pochopnie oceniac - moze umial ninjitsu, ale ta czesc nie byla zawarta w ksiazce, a bedzie dopiero w prequelu Pachnidlo 2. |
|
|
|
 |
Uboot
Die Zündkerze

Pomógł: 2 razy Posty: 108 Skąd: Oberschleissen
|
Wysłany: Pon Paź 15, 2007 11:55
|
|
|
Narrenturm - powieść historyczna z elementami fantastyki autorstwa Andrzeja Sapkowskiego, wydana w 2002 roku przez SuperNOWĄ. Pierwsza część Trylogii husyckiej. Autor przedstawia przygody nieszczęsnego Reinmara z Bielawy, zwanego Reynevanem von Bielau. Akcja Narrenturm rozgrywa się na Śląsku w roku 1425. Tłem dla powieści są wojny husyckie. za wikipedia
coz trudno porownywac te ksiazki
to tak jakby pisac o ubootach II wojny i ich walce z latajacymi spodkami Rosjan |
_________________ "Moi marynarze okrętów podwodnych....Walczyliście jak lwy......" |
|
|
|
 |
Mazazel

Posty: 46 Skąd: Little Joint Street
|
Wysłany: Sro Paź 17, 2007 08:24
|
|
|
Cóż, obie książki usiłuja w realiach historycznych osadzic fantastyczne zdarzenia i bohaterów o ponadnaturalnych zdolnościach. Oczywiście u Sapka sa bardziej fantastyczne i ponadnaturalne:D i o niebo lepij przeprowadzone, ale szło mi bardziej o bogactwo/ubogośc opisu. O to że w Pachnidle wszystko jest takie schematyczne, widać goły szkielet tu i tam, nie jest takie dopracowane w każdym calu. Jaby sie autor spieszył że ktoś mu ukradnie pomysł (w rzeczy samej fajny) więc trzeba pisać prędziutko.
[ Dodano: Sro Paź 17, 2007 05:40 ]
Edycja tylko do 3 minut? Pinku, zlituj sie.
To pisze co mi sie jeszcze nasunęło, mam nadzije że ubooty II wojny mnie za to nie ukatrupią:)
Jakos tak w srodku opowiesci bohater wynosi z miasta, lata po lasach i polach aż osiedla sie na górze. szuka miejsca ale i szuka w sobie, układa plan działania, krystalizuje sobie cel zyciowy i sposób jego osiągnięcia. Co mi przypomina Zaratustrę Nietschego, tylko że tamten, znajdując górę, chciał się spiąc na jej szczyt i wyżej; a późneij zejść do ludzi i pomagać im byc lepszymi; pomagac batem i złym słowem, nie głaskaniem po główkach ale jednak. Grenouille znajduje wyżyne i znajduje górę. Ale osiedla sie w jej ciemnym wnętrzu a wychodzi, by niszczyć.
Z góry przepraszam za prawdopodobnie niepoprawne politycznie porównanie:D |
_________________
[/url] |
|
|
|
 |
Uboot
Die Zündkerze

Pomógł: 2 razy Posty: 108 Skąd: Oberschleissen
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 14:14
|
|
|
Jaby sie autor spieszył że ktoś mu ukradnie pomysł (w rzeczy samej fajny) więc trzeba pisać prędziutko. by maze
juz spiesze doniesc iz pisal te opowiesc kilka lat |
_________________ "Moi marynarze okrętów podwodnych....Walczyliście jak lwy......" |
|
|
|
 |
Mazazel

Posty: 46 Skąd: Little Joint Street
|
Wysłany: Sob Paź 27, 2007 20:58
|
|
|
No coś Ty, ja myslałam że pare dni.
Jej, jej:)
Tak czy tak ksiązka mnie nie zafascynowała. Fascynuje mnie co Ciebie w niej fascynuje:) to bym chciała naprawdę wiedzieć. |
_________________
[/url] |
|
|
|
 |
Uboot
Die Zündkerze

Pomógł: 2 razy Posty: 108 Skąd: Oberschleissen
|
Wysłany: Nie Paź 28, 2007 04:14
|
|
|
co mnie fascynuje? hmm zapach kobiety -chyba
[ Dodano: Nie Paź 28, 2007 04:18 ]
| Mazazel napisał/a: | | Cóż, obie książki usiłuja w realiach historycznych osadzic fantastyczne zdarzenia i bohaterów o ponadnaturalnych zdolnościach. Oczywiście u Sapka sa bardziej fantastyczne i ponadnaturalne:D |
e zaraz tam ponadnaturalne i fantastyczne-SMOKI to calkiem prawdopodobna sprawa Drache Dragon Eżdercha (to po turecku ) |
_________________ "Moi marynarze okrętów podwodnych....Walczyliście jak lwy......" |
|
|
|
 |
Mazazel

Posty: 46 Skąd: Little Joint Street
|
Wysłany: Nie Paź 28, 2007 08:59
|
|
|
| Hmm smoka u Sapka nie było:) a szkoda, szkoda.... |
_________________
[/url] |
|
|
|
 |
Uboot
Die Zündkerze

Pomógł: 2 razy Posty: 108 Skąd: Oberschleissen
|
Wysłany: Nie Paź 28, 2007 13:16
|
|
|
| Mazazel napisał/a: | | Hmm smoka u Sapka nie było:) a szkoda, szkoda.... |
hmm pewnie był ale jeszcze w jajku-poczekamy zobaczymy |
_________________ "Moi marynarze okrętów podwodnych....Walczyliście jak lwy......" |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|