Przesunięty przez: 3dmund Czw Sty 03, 2008 00:41 |
Wpadka wegetariańska;) |
| Czy zdarzyło Ci się zjeść coś, czego nie powinnaś/powinieneś jako wegetarianka/wegetarianin? |
| Nie, nigdy, bo zawsze dokładnie sprawdzam, co jem |
|
9% |
[ 1 ] |
| Byc może, ale nic mi o tym nie wiadomo |
|
27% |
[ 3 ] |
| Tak, ale tylko raz i teraz już zawsze kontroluję swoje posiłki |
|
27% |
[ 3 ] |
| Pewnie mi się zdarza, bo nie zawsze chce mi się czytać etykiety |
|
27% |
[ 3 ] |
| Uważam się za prawdziwą wegetariankę/wegetarianina i nie będę brać udziału w takich głupich ankietach |
|
9% |
[ 1 ] |
|
| Głosowań: 11 |
| Wszystkich Głosów: 11 |
|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
fjonka
FauxPas

Pomogła: 7 razy Posty: 651 Skąd: Koniec Świata
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 23:36 Wpadka wegetariańska;)
|
|
|
Czy zdarzyło się komuś z was zjeść coś, czego nie powinniście? Ze względu na wyznawaną dietę oczywiście
Poproszę o szczere odpowiedzi, mogą być anonimowe |
_________________ Uwielbiam rozmawiać o niczym.
To jedyne, o czym wiem wszystko. |
| Ostatnio zmieniony przez fjonka Pon Maj 28, 2007 23:54, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
3dmund
Site Admin Modrzew

Pomógł: 3 razy Posty: 720 Skąd: Centrum galaktyki
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 23:38
|
|
|
| Jestem czysty jak łza bobra. |
_________________ Wielu ludzi uważa, że tym, którzy stają się wegetarianami, czegoś w życiu brakuje. Tym brakującym "czymś" jest zabijanie. |
|
|
|
 |
va

Pomogła: 3 razy Posty: 484
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 23:58
|
|
|
| nom, ostatnio mi się zdarzyło nadgryźć kapuśniaka, który okazał się pasztecikiem. <rzyyg> |
_________________ a wszystkie kasztany smakują jak magdalenki |
|
|
|
 |
mia
Gallus domesticus

Pomogła: 1 raz Posty: 221 Skąd: podPoznań
|
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 07:59
|
|
|
| va napisał/a: | | nom, ostatnio mi się zdarzyło nadgryźć kapuśniaka, który okazał się pasztecikiem. <rzyyg> |
hardkor
ja brałam niby czyste witaminki z żelazem, jak sie skonczyły kupilam nowe takie same i sie okazalo, że żeluś na składzie - a wczesniej nie byl ujęty
więc nie wiem czy go nie było w składzie i zaczeli dodawać, czy w spisie tylko nie był ujęty wcześniej
swoją drogą "żelatyna farmaceutyczna" brzmi jakoś łagodniej |
_________________ "Bądź ostrożny,
kiedy pochłonięty swoimi sprawami,
stoisz nad brzegiem rzeki.
Możesz zostać wbryknięty do wody."
 |
|
|
|
 |
babaYaga

Pomogła: 5 razy Posty: 106 Skąd: Łysa Góra
|
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 09:38
|
|
|
3 historyjki;)
1) o! też miałam kiedyś taki "przebój" z pasztecikiem, niby z pieczarką miał być..ale po ugryzieniu ten niecny kęs został wyrzucony natychmiast a paszcza uległa dezynfekcji;]
2) historia z jogurtami, serkami etc...jadłam ajkieś tam, czytałam etykiety, aż kiedyś na etykiecie nagle pojawiła się owa żelatyna, wcześniej nie podawali, a mysle, że była;/ blech
3) hardcorowa ale to był początek mojego wege towania;) wstydziłam się powiedzieć koleżance czego nie jadam..poza samym mięsem, no i dostała mi się zupka;-) niby jarzynowa..no kalafior tam pływał ale "oczka" też ochoczo na mnie spoglądały z talerza...zupka na rosole;] no i wstydząc się zjadłam..potem się okropnie czułam i powiedziałam nigdy więcej!!! w końcu wegatarianin nie stwarza znowu nie wiadomo jakiego kłopotu |
_________________ For where your treasure is your heart will also be
Through all that may come ...(\_ _/)
And all that may go..............(='.'=)
I walk beside you.................(")_(")
I walk beside you................Flap Nijn |
|
|
|
 |
wish

Pomogła: 2 razy Posty: 320 Skąd: wwa
|
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 18:03
|
|
|
Byc może, ale nic mi o tym nie wiadomo
sprawdzam bacznie hyh |
|
|
|
 |
fjonka
FauxPas

Pomogła: 7 razy Posty: 651 Skąd: Koniec Świata
|
Wysłany: Sob Cze 02, 2007 19:10
|
|
|
dziś jadłam czereśnie i po wypluciu tak około 38 pestki zobaczyłam na niej robaka!
i teraz nie mogę zjeść reszty, a one takie dobre były
a propos jogurtów: kupiłam kiedyś jogurty, obejrzawszy je wczesniej ,ale niestety pod kątem żelatyny tylko i dopiero przy spożyciu pierwszej łyżeczki wzrok mój padł na napis "not suitable for vegetarians" danone activia to była
ps. czereśnie zjadłam już wszystkie, ale na wszelki wypadek z zamkniętymi oczami |
_________________ Uwielbiam rozmawiać o niczym.
To jedyne, o czym wiem wszystko. |
|
|
|
 |
owsianka
der rote Kakadu

Pomogła: 2 razy Posty: 198 Skąd: gdziegdzie
|
Wysłany: Nie Cze 03, 2007 10:21
|
|
|
U mnie tylko wtopy robalowe, kiedy okazywało się, że prócz dorodnego owocu, paszczęka ma pochłania zarazem domek jakiegoś gąsienica czereśnioka (wraz z jego właścicielem) |
|
|
|
 |
Surri

Posty: 20 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Gru 17, 2008 19:59
|
|
|
Ja pamiętam jak raz mój facet kupił jakąś wege pizze w markecie, już niby znaną, oczytaną sprawdzoną.
Jemy, jemy- nagle stwierdziłam, że jakieś fajne warzywo dodali, więc go szukam w składzie..... i natknęłam się na smalec oczywiscie pizza poszła w kosz i nad warzywem się już nie zastanawiałam.
Od tej pory nałogowo oczytuje składy nawet ,,zaufanych" produktów.
A tak w ogóle to hej, bom od niedawna na tym forum (: |
_________________ śpieszmy się kochać mężczyzn, oni tak szybko tyją!!! |
|
|
|
 |
3dmund
Site Admin Modrzew

Pomógł: 3 razy Posty: 720 Skąd: Centrum galaktyki
|
Wysłany: Czw Gru 18, 2008 13:09
|
|
|
Hej
Nigdy nie ufaj gotowym produktom chyba że jest to fasolka w puszce
Sameu się gotuje to jest taniej zdrowiej i wiesz co jesz. Tylko czasu mniej, ale przyjemność ugotowania czegoś nowego |
_________________ Wielu ludzi uważa, że tym, którzy stają się wegetarianami, czegoś w życiu brakuje. Tym brakującym "czymś" jest zabijanie. |
|
|
|
 |
Surri

Posty: 20 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Gru 18, 2008 23:50
|
|
|
a no owszem zgadzam się , że gotowym produktom nie ma co ufać w 100% i zawsze trzeba być czujnym.
Po za tym domowe jedzenie nie tyle że jest pewniejsze co i o niebo smaczniejsze ( przeważnie ). No, ale wiadomo czasem człowiek ma lenia, bądź smaka na jakiegoś syfa |
_________________ śpieszmy się kochać mężczyzn, oni tak szybko tyją!!! |
|
|
|
 |
Suyia

Pomogła: 4 razy Posty: 718 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią Gru 19, 2008 16:29
|
|
|
A opowiadałam historyjkę, jak byłam na wymianie w Berlinie i była nasza pora na gotowanie?
Nie? to opowiem..
Postanowiłyśmy ugotować zupę na kurze. A, że było nas dużo jedną połówkę wsadziłyśmy do jednego gara, a drugą do drugiego.. No i zadowolone gotujemy sobie zupę. Aż do momentu kiedy przyszła nasza pani od niemieckiego i zapytała czy pamiętamy, że trochę zupy musi być dla ludzi, którzy nie jedzą mięsa.. A my po sobie i do nauczycielki, że tak oczywiście. Gdy ona sobie wyszła przełożyłyśmy kurę do jednego garnka : ) I w ten sposób otrzymałyśmy zupę wegetariańską. Dodam, że zupa smakowała im nadzwyczaj! Pytali co dodałyśmy, że taka smakowita! A my tylko patrzyłyśmy po sobie..
Amen.
Całkiem niecelowo. |
|
|
|
 |
fjonka
FauxPas

Pomogła: 7 razy Posty: 651 Skąd: Koniec Świata
|
Wysłany: Sob Gru 20, 2008 00:27
|
|
|
| Suyia, to wcale nie jest śmieszne:( |
_________________ Uwielbiam rozmawiać o niczym.
To jedyne, o czym wiem wszystko. |
|
|
|
 |
Suyia

Pomogła: 4 razy Posty: 718 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Sob Gru 20, 2008 14:28
|
|
|
| Ale my nie wiedziałyśmy o tym, że ktoś nie je mięsa.. |
|
|
|
 |
fjonka
FauxPas

Pomogła: 7 razy Posty: 651 Skąd: Koniec Świata
|
Wysłany: Sob Gru 20, 2008 19:30
|
|
|
no to trzeba było powiedzieć, ze za późno i zupa jest tylko jedna...
na tym tle to ja mam bardzo ograniczone poczucie humoru |
_________________ Uwielbiam rozmawiać o niczym.
To jedyne, o czym wiem wszystko. |
|
|
|
 |
|
|