Strona Główna Wegetarianie Herbu Zielona Pietruszka - wegetariański portal informacyjno rozrywkowy :)
Portal dla wegetarian. Żyj zdrowo i spotkaj wegetariańskich przyjaciół.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Kiełki, czyli witamin wybór wielki!
Autor Wiadomość
3dmund 
Site Admin
Modrzew


Pomógł: 3 razy
Posty: 720
Skąd: Centrum galaktyki
  Wysłany: Wto Mar 10, 2009 17:07   Kiełki, czyli witamin wybór wielki!

Cytat:
Z cyklu: Porady ogrodnicze "Nie tylko o trawniku"

Któż z nas nie rozpozna kiełkującej na talerzyku rzeżuchy? Na jej zielonym kobiercu ustawiamy przecież co roku wiosną wielkanocnego baranka. W drugim dniu świąt ścinamy natomiast nożyczkami ten pachnący musztardą kożuszek. Warto przyprawić nim do smaku świąteczną szyneczkę. Przyznać musimy, że z wielką przyjemnością wcina się wtedy te zielone kiełeczki. Mało osób zdaje sobie jednak sprawę, że podobnie jak rzeżuchę, można w domu kiełkować aż kilkadziesiąt innych roślin. Sałatki z kiełków, szczególnie zimą, dietetycy uznają za niezwykle cenne źródło witamin, minerałów, a zatem - zdrowia!!!

Pomysł jedzenia roślinnych kiełków przywędrował do nas z Dalekiego Wschodu. Chociaż znany był już tam w starożytności, u na tak naprawdę rozpowszechnił się dopiero w ostatnich kilkunastu latach. Niektórzy korzystali jednak z tego dobrodziejstwa już bardzo dawno. Mądrość starożytnych Chińczyków wykorzystał na przykład w osiemnastym wieku słynny angielski podróżnik James Cook. Na jego żaglowcach kiełkowane ziarno chroniło marynarzy przed szkorbutem. Dziś na szczęście nie musimy martwić się o szkorbut, a roślinne kiełki traktować możemy bardziej jako wartościowy element naszej diety.

Zapyta ktoś: - Po co kiełki? Czy nie lepiej po prostu jeść samego ziarna?

Odpowiedź wcale nie jest trudna. Z ziarna pozyskujemy jedynie duże ilości tłuszczów i wielocukrów, trochę witamin, ale za to bardzo niewiele białka. To ostatnie powstaje bowiem dopiero w trakcie procesu kiełkowania. Kiełki bowiem to miniaturowe, ale jakże wydajne biochemiczne fabryczki. Podczas ich wzrostu z pierwotnych surowców takich jak tłuszcze i węglowodany, powstają nowe niezbędne do życia elementy; przede wszystkim aminokwasy, a z nich potem białka. W czasie kiełkowania bowiem zgromadzone w nasionach składniki odżywcze pod wpływem wilgoci, temperatury, a przede wszystkim enzymów ulegają przemianom w łatwo przyswajalne przez nas organizm nowe związki. Roślina bowiem, tak jak każda dobra matka, stara się swemu potomstwu przekazać wszystko to, co najlepsze. Dlatego w kiełkach znajdują się substancje najbardziej wartościowe, niezbędne do rozpoczęcia nowego życia. I to właśnie przesądza, że kiełki są tak cenne dla naszego zdrowia.

Oprócz dobrze znanej w całej Polsce wielkanocnej rzeżuchy (oficjalnie nazywanej przez botaników pieprzycą) w domu kiełkować można naprawdę sporo innych nasion. Wymienić warto tutaj nasiona rzodkiewki, lucerny, pszenicy, fasolki Mung, brokuły, słonecznika, grochu, kukurydzy, soi, koniczyny, rzepaku, czerwonej kapusty, a nawet ćwikłowych buraków. Te ostatnie nie są może aż tak smaczne jak inne. Mają za to niezwykły różowy kolor i doskonale ozdabiają sałatki.

Jeśli zdecydujemy się na te jakże zdrowe kiełki, ich uprawę warto rozpocząć u siebie w domu. Większą plantację założyć można w specjalnym piętrowym naczyniu, tzw. kiełkowniku. Oferują go sklepy ze zdrową żywnością. Na mniejszą uprawę wystarczy natomiast zwykły talerz bądź słoik nakryty wilgotną gazą. Na początku nasiona płuczemy i moczymy w letniej przegotowanej wodzie. Drobne ziarna moczymy przez 3 godziny, natomiast duże co najmniej przez 6 godzin. Następnie odcedzamy, wsypujemy je do naczyń i lekko zraszamy. Potem regularnie płuczemy je dwa razy dziennie. Jedynie nasiona rzeżuchy, rzodkiewki, lucerny i lnu nie wymagają wcale moczenia. Wystarczy rozsypać je na gazie albo ligninie, identycznie jak to robimy z wielkanocną rzeżuchą. Potem trzeba spryskiwać je wodą, gdy podłoże zaczyna wysychać. W zależności od temperatury, nasilenia światła oraz rodzaju nasion zarodki po 2-7 dniach nadają się do zbioru. Przy wyższych lub niższych temperaturach okres kiełkowania może przedłużyć się, względnie skrócić. Sporo informacji na temat kiełkowania nasion znaleźć można w internecie. Natomiast większość sklepów ze zdrową żywnością prowadzi sprzedaż nasion, a nawet specjalnych mieszanek nasion przeznaczonych do domowego kiełkowania.
Świeże kiełki śmiało spożywać można na surowo. Dodawać je też warto dla dodania pikantnego smaku do sałatek lub surówek. Doskonale smakują ze zwykłą sałatą albo cykorią, oraz z takimi owocami jak banany, figi, albo porzeczki. W zależności od gatunku rośliny, kiełki należy przed spożyciem przemyć zimną wodą albo nieco mocniej zblanszować. Drobne delikatne kiełki pieprzycy popularnie nazywanej rzeżuchą powinno jeść się natychmiast po ich ścięciu, ponieważ bardzo szybko więdną. Większość innych kiełków, których nie chcemy spożywać od razu, możemy przechowywać do 48 godzin w lodówce. Przed włożeniem do lodówki trzeba je jednak tylko dobrze osuszyć i włożyć do szczelnego pojemnika, tak aby się nie pogniotły.

Za nami długa zima. Wszyscy z pewnością odczuwamy typowe wiosenne przemęczenie wywołane długim okresem braku słońca. Z pewnością zimą owoce i warzywa są jednak mniej wartościowe. Zmniejsza się w nich przecież zawartość cukrów, witamin i mikroelementów. Natomiast farmakologiczne preparaty czy też witaminy w pastylkach nie zastąpią nam naturalnych źródeł tych składników. Dlatego tak godnym polecenia są właśnie świeże roślinne kiełki. Bogate są one bowiem w najcenniejsze dla zdrowia składniki - witaminy. Zawierają też wapno, żelazo, siarkę, magnez, potas oraz cynk i selen, jak również mikroelementy - lit i chrom. Warto zatem spróbować sobie trochę tej wiosny pokiełkować...

Placki z kiełkami rzodkiewki

Składniki na 6 porcji: szklanka mąki mieszanej (białej i razowej), butelka kefiru, jajko, olej, 1/2 szklanki kiełków rzodkiewki, sól, pieprz, tymianek, keczup.
Przygotowanie: Jajko wymieszać z kefirem, solą, pieprzem i tymiankiem. Roztrzepać. Dosypać mąkę, a na końcu kiełki rzodkiewki.

Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. Gdyby jednak było zbyt gęste, dodać więcej kefiru. Po wyrobieniu ciasto odstawić na kilkanaście minut i przed smażeniem znów wymieszać. Placki smażyć na średnim ogniu, dosmażać na brzegu patelni.

Podawać tuż po przygotowaniu - polane keczupem lub z kefirem i posypane dodatkową porcją kiełków rzodkiewki.


Najczęściej uprawiane w domu kiełki:

Kiełki fasoli Mung: (ang. Mung bean sprouts) lekko chrupiące, powszechnie stosowane w daniach kuchni azjatyckiej, zarówno na ciepło, jak i na zimno. Fasola Mung, podobnie jak inne rośliny strączkowe jest nieocenionym źródłem białka. Dzięki obecności niezbędnych w procesie kiełkowania enzymów białko to jest łatwo przyswajalne, same kiełki zaś znacznie lżej strawne niż fasola. Kiełki fasoli Mung obniżają również poziom "złego" cholesterolu LDL.

Kiełki soi: (ang. Soya sprouts) delikatne w smaku, lekko chrupiące; zwłaszcza nadają się do dań gorących, również chińskich przysmaków z woka. Doskonale źródło żelaza, witaminy C i B1. Regularne spożywanie kiełków soi koi nerwy, dodaje energii i apetytu.

Kiełki rzodkiewki: (ang. Radish sprouts) mają podobnie jak rzeżucha ostry, pieprzny smak; śmiało mogą zastępować szczypiorek, dobrze smakują z potrawami jajecznymi, śmietanowymi i majonezowymi sosami. Dzięki dużej ilości witaminy C podnoszą odporność organizmu. Zawierają tez sporo siarki, dlatego wpływają korzystnie na skórę, włosy i paznokcie.
Kiełki soczewicy: (ang. Lentil) delikatne w smaku, nadają się zarówno do jedzenia na surowo w sałatkach i surówkach, jak i na ciepło. Zawierają dużo żelaza, magnezu i witaminy C. Dobrze wpływają na stan zębów.

Kiełki słonecznika: (ang. Sunflower sprouts) smak lekko orzechowy, doskonałe jako dodatek do mieszanych sałat albo na kanapki. Duża zawartość cynku i żelaza. Do swojej diety powinni włączyć je wszyscy narażeni właśnie na niedobór tych pierwiastków wegetarianie.

Kiełki lucerny: (ang. Alfalfa sprouts) tak jak kiełki soi, można dodawać je do potraw z woka i z patelni, najlepiej pod koniec smażenia. Zawierają rzadko występującą w roślinach witaminę B12, na której niedobór również narażeni są wegetarianie. Bogate w witaminy A, C i D oraz lecytynę. Poprawiają pamięć, mają tez właściwości pobudzające.

Kiełki brokuła: (ang. Broccoli sprouts) są pikantne w smaku, doskonale pasują do kanapek i mieszanych sałat. Kiełki brokuła, podobnie jak brokuł oraz inne rośliny z rodziny krzyżowych zawierają sulforafan - substancję zapobiegającą powstawaniu raka, a także, w pewnych przypadkach, powstrzymującą rozwój komórek nowotworowych. Uwaga! Kiełki zawierają nawet do 20 razy więcej sulforafanu niż dorosła roślin! A zatem spożycie 50 g kiełków dostarcza organizmowi tyle samo tej substancji, co spożycie 1 kg brokuła.

http://www.gazetagazeta.c...cle_25216.shtml

ale co do witaminy B12 się mylą :D
_________________
Wielu ludzi uważa, że tym, którzy stają się wegetarianami, czegoś w życiu brakuje. Tym brakującym "czymś" jest zabijanie.
 
 
 
martami 


Posty: 146
Wysłany: Pon Mar 16, 2009 12:45   

świąteczną szyneczkę, heh..... :???:
 
 
 
3dmund 
Site Admin
Modrzew


Pomógł: 3 razy
Posty: 720
Skąd: Centrum galaktyki
Wysłany: Wto Mar 17, 2009 12:33   

martami napisał/a:
świąteczną szyneczkę, heh..... :???:


sojową!!
:mrgreen:
_________________
Wielu ludzi uważa, że tym, którzy stają się wegetarianami, czegoś w życiu brakuje. Tym brakującym "czymś" jest zabijanie.
 
 
 
martami 


Posty: 146
Wysłany: Pon Mar 23, 2009 11:53   

no niech będzie :cool:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group